"Smells like teen Kubrick", chciałoby się zanucić, ale nie, miał już 26 lat, gdy to nakręcił. Całość jest niezła, ale zachwyciły mnie pojedyncze sceny, np. pomysłowe wykorzystanie luster i sprytny zabieg z baletnicą ilustrującą tańcem puszczone z offu opowiadanie bohaterki. Sama historyjka przypadkowego uczucia i jego konsekwencji jest bardzo zgrabna i, choć na kolana nie rzuca, ma klimat i postacie dokładnie takie, jakie powinny być w filmie, w którego tytule jest coś o buziakach i mordercach.
jarou
napisał(a) o Pocałunek mordercy
"Smells like teen Kubrick", chciałoby się zanucić, ale nie, miał już 26 lat, gdy to nakręcił. Całość jest niezła, ale zachwyciły mnie pojedyncze sceny, np. pomysłowe wykorzystanie luster i sprytny zabieg z baletnicą ilustrującą tańcem puszczone z offu opowiadanie bohaterki. Sama historyjka przypadkowego uczucia i jego konsekwencji jest bardzo zgrabna i, choć na kolana nie rzuca, ma klimat i postacie dokładnie takie, jakie powinny być w filmie, w którego tytule jest coś o buziakach i mordercach.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook